Podróże zaczynają się w głowie: z potrzeby odrywania i ciekawości świata, zmian, poszukiwania nowych doświadczeń. Z podróży przywozimy pamiątki, fotografie i wspomnienia, które zostają z nami na zawsze. Miejsca, które najbardziej zapadają w pamięć odczuwamy wszystkimi zmysłami. Przykładem takich wnętrz są przestrzenie Mövenpick Budapest Centre, zaprojektowane przez architektów z pracowni Tremend. Znajdują się w zabytkowym, pochodzącym z 1911 roku i zabiorą gości w wielozmysłową podróż. Architekci połączyli historyczną, secesyjną elegancję z nowoczesnym komfortem.
Pochodzący z 1911 r. budynek usytuowany jest w samym sercu Budapesztu, zaledwie kilka kroków od takich symboli miasta jak XIX-wieczny dworzec Keleti, Węgierska Opera Państwowa (Magyar Állami Operaház) czy Wielka Hala Targowa (Nagycsarnok). Hotel, aktualnie należący do międzynarodowej marki Mövenpick, przez ponad 100 lat nieprzerwanie gościł podróżnych z bardziej i mniej odległych zakątków świata. W 2025 r. zabytkowy obiekt poddano renowacji oraz modernizacji, które przywróciły mu blask, wydobywając secesyjne piękno. Koncepcja architektury wnętrz to dzieło architektów z polskiej pracowni Tremend. Ich projekt połączył elegancję sprzed wieku z najwyższej klasy współczesnym standardem.
Wnętrza Mövenpick Budapest Centre stają się scenerią dla nie tylko dla podróży w czasie, ale też podróży przez zmysły – zakorzenionej w naturze, krajobrazie i dziedzictwie Węgier.
Podróż ta zaczyna się w momencie przekroczenia progu strefy wejściowej z recepcją i reprezentacyjnym lobby. Architektura budynku i jego wnętrza, stanowiąc spójną całość, składają się w jedną opowieść. Gości przeprowadzają przez nią historyczne elementy architektury – witraże, ornamenty, oryginalne balustrady i lampy. Jej współczesny rozdział zapisali architekci z pracowni Tremend.
„Niezwykle bogatym źródłem inspiracji stały się dla nas przyprawy regionu. Przyprawy bezpośrednio oddziałują na zmysły, a jednocześnie są czymś bardzo symbolicznym. Są elementem wspólnym dla świata natury i kultury. Stanowią medium wyrazistych barw, smaków czy zapachów. Posiadają zdolność przywoływania odległych wspomnień” – wyznaje arch. Magdalena Federowicz-Boule, założycielka i dyrektor kreatywna pracowni Tremend.
Polskiej pracowni powierzono projekt wnętrz sfery wejściowej, w tym recepcji i lobby, przestrzeni baru oraz pokoi hotelowych. Kolorystyka wnętrz Mövenpick Budapest Centre przechodzi od jaśniejszych, piaskowych tonacji stref dziennych – które w spektakularny sposób odbijają światło wpadające przez zabytkowe przeszklenia – po głębokie, czekoladowe brązy w detalach stolarki i tapicerki przestrzeni nocnych. Subtelne akcenty w kolorze papryki, szafranu i ziół pojawiają się jak aromat – są nienachalne, lecz zapamiętywane.
Tak jak aromat decyduje o pierwszym wrażeniu na temat potrawy, tak w przypadku przestrzeni hotelu podobną funkcję pełni lobby. Jest wizytówką, wstępem do narracji projektu i zapowiedzią czekającego gości doświadczenia. W przypadku ponad stuletniego obiektu było również, a może przede wszystkim, nieodłącznym elementem tożsamości miejsca. Dlatego architektom Tremend zależało, by zachować jego oryginalny charakter, jednocześnie wprowadzając pewien rodzaj współczesnej, lifestyle’owej lekkości. Ziemista paleta kolorystyczna, naturalne tkaniny, organiczne formy mebli i żywa roślinność przełamują monumentalność przestrzeni. Dzięki ciepłemu, warstwowemu oświetleniu, które podkreśla detal, wysokie wnętrze zyskuje skalę przyjazną człowiekowi.
Choć to historyczna struktura wyznacza ramy przestrzeni, projekt opiera się na idei płynnych przejść funkcjonalnych. Strefa check-in płynnie przechodzi w strefę lounge, lounge w strefę coworkingową, a ta w przestrzeń gastronomiczną. Granice zacierają się dzięki współczesnym, modułowym układom mebli, miękkim podziałom światłem oraz różnicowaniu przestrzeni za pomocą materiałów i faktur. Historyczne elementy są tu jak przyprawy bazowe – stanowią o charakterze. Nowe – recepcyjna lada o prostej geometrii, współczesne oprawy świetlne, miękkie sofy – są jak subtelne dodatki, które pozwalają wybrzmieć oryginałowi. To przestrzeń spotkania: z innymi ludźmi, wnętrza hotelu z przestrzenią miasta, przeszłości ze współczesnością. To tu zaczyna się podróż. I to tutaj gość po raz pierwszy czuje, że przywieziona z Budapesztu walizka wspomnień będzie pełna nie tylko obrazów, ale również atmosfery i emocji.
MATERIAŁ NA POSTAWIE MATERIAŁÓW PRASOWYCH
Fot. Materiały prasowe Inwestora
Fot. Materiały prasowe Inwestora
Fot. Materiały prasowe Inwestora
Fot. Materiały prasowe Inwestora
Fot. Materiały prasowe Inwestora
Fot. Materiały prasowe Inwestora
Fot. Materiały prasowe Inwestora
Fot. Materiały prasowe Inwestora
Fot. Materiały prasowe Inwestora
Fot. Materiały prasowe Inwestora